Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2022
Dystans całkowity: | 88.00 km (w terenie 38.00 km; 43.18%) |
Czas w ruchu: | 07:00 |
Średnia prędkość: | 12.57 km/h |
Liczba aktywności: | 2 |
Średnio na aktywność: | 44.00 km i 3h 30m |
Więcej statystyk |
Na grzyby których nie było
-
DST
33.00km
-
Teren
18.00km
-
Czas
03:00
-
VAVG
11.00km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS XC 500-D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 września 2022 | dodano: 17.09.2022
O ile początek września był piękny to od kilku ładnych dni jest paskudnie . Jedyny plus że cos tam wreszcie deszczu spadło więc trzeba było skorzystać z jakiejś możliwej dziś pogody i pojechać w las na grzyby . Ruszam jak zwykle z Rzeczycy Dlługiej , za wsią wjeżdżam w leśny asfalt i nikm jadę kilka km aż do Goliszowca. Tu zjeżdżam na leśne drogi i tu szukam gzybów na małych pagórkach . Od razu rzuca sie w oczy że grzybiarzy dziś sporo . Nic tu nie znajduję więc jadę dalej i za Goliszowcem znów zjeżdżam w leśny dukt i po jakimś czasie szukam znów grzybów...a tu nic . Marne dwie trutki znalazłm . I tak dojeżdżam do Lipy . Tu asfaltem leśnym wracam w kierunku Gpliszowca ale za chwilę znów zjeżdżam w leśne dutktu i szuakam...jedyne co znajduję to tabuny grzybiarzy a chyba nikt nic w koszyku nie ma . Wracam na leśny asfalt i nim dojeżdżam do Kruszyny a potem znów Goliszowiec i do babci w Rzeczycy .
Mini wzniesienia leśne koło Goliszowca


Gdzieś tam na trasie

Grzybów nie ma...są koty u babci


Rowerowe kręcenie po Lasach lipskich na koniec lata
-
DST
55.00km
-
Teren
20.00km
-
Czas
04:00
-
VAVG
13.75km/h
-
Sprzęt Merida Matts TFS XC 500-D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 września 2022 | dodano: 08.09.2022
Po przerwie znów wracam na rowerowe leśne trasy . Końcówka lata piękna więc trzeba to wykorzystać .
Ruszam jak zwykle z Rzeczycy Długiej, mijam wieś i wjeżdżam w Lasy Lipskie . Jadę wskim leśnym asfaltem a potem leśną drogą kilka km . Po jakimś czasie odbijam w inną leśną drogę a potem w leśny szuter prowadzący do osady Kochany . Tu chwilka odpoczynku przy kapliczce w pięknym dębie i ruszam dalej . Dociieram w kocu do Gwizdowa i teraz jadę kiepskim asfaltem a za gwuzdowem odbijam w inny wąski leśny asfalt . Tem jest równy jak stół więc jedzie się dobrze . Po jakimś czasie zjeżdżam na szlak wiodący do rezerwatu Imielty Ług . Tu jak zwykle udaję się na kładke wiodąc po torfowisku . Kilka fotek i wracam do wspomnianego asfaltu . Nim docieram do Łążka Garncarskiego i jadę teraz asfaltem przez wieś skrajem lasu . Na kocu wsi odbijam na czerwoy leśny szlak . Jadę nim pierwszy raz więc muszę patrzeć dobrze na oznaczenia szlaku aby go nie zgubic . Jadę powoli bo leśna droga kiepska a czasami spory piach . Po jakims czasie już się polepsza droga . I tak docieram do wsi Szwedy . Tu asfalt a ptem szuter leśny . W końcu docieram do Studzieńca i teraz już jadę asfaltem przez wieś , łąki i las aż do Słomiannej i dalej do Pysznicy gdzie wjeżdżam na green feilo i nim docieram do Rzeczycy .
W Kochanach jak zwykle fotka przy kapliczce w dębie

Droga szutrowa za Kochanami pięknie wije się pomiędzy stawami leśnymi

Rezerwat Imielty Ług...piękna kapliczka z figurką Sw Franciszka i leśnymi zwierzami


Rezerwat Imielty Ług...kładka na torfowisku


Leśny odpoczynak na bali


Na szlaku leśno rowerowym

Leśno polna droga w Rzeczycy Długiej

Pomnik w Rzeczycy Długiej

Miaukotki u babci
