Leśny trip
-
DST
57.00km
-
Teren
26.00km
-
Czas
03:03
-
VAVG
18.69km/h
-
VMAX
26.00km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Merida Matts TFS XC 500-D
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś znów wycieczka do lasu, tym razem w Lasy Lipskie . Ruszam więc do Rzeczycy Długiej gdzie odwiedzam babcię a potem już śmigam lasem . Na początek kilka km asfaltem a potem jadę leśnymi duktami aż pod stawy . W kilku miejscach szukam tez grzybów ale kompletnie nic nie ma, pomimo ze nie jest sucho tak jak w lasach po drugiej stronie Sanu . Pod stawami odbijam w jeszcze bardziej boczne leśne dukty, teraz jadę wzdłuż stawów albo groblami pomiędzy stawami . W końcu docieram do Gwizdowa i tu na chwilę wyjeżdżam na asfalt . Po jakiś 3 km znów zjeżdżam w leśne dukty i szutry i nimi docieram aż do Jastkowic . po drodze znów szukam grzybów ale nic nie znajduję . Z Jastkowic juz tylko kilka km do domu . Pogoda dziś bardzo zmienna, gdy ruszałem było trochę słonca a potem ciężkie chmury zasłoniły słońce, na koniec znów trochę słońca .
Wjeżdżam w Lasy Lipskie w Rzeczycy Długiej..kapliczka Św Huberta "
Śmigam leśnymi szutrami i duktami"
Docieram pod stawy...zachmurzyło się tak że myślałem iż zaraz lunie"
Trochę piaszczyście :)"
Groblami pomiędzy stawami"
Grzyby są...jak talerze :) "
Bagno...trzeba uważać aby nie wpaść "
Leśne szutry...wreszcie wyszło słonce "
Żółtym szlakiem jadę w części trasy "
Kilka km prostej leśnej drogi"